Co zabrać w skały

Co zabrać w skały

Pytając mnie co zabrać ze sobą w skały?
Odpowiem:

„Atestowany i bezpieczny sprzęt wspinaczkowy”
Dokładnie! Ta odpowiedź, jako pierwsza nasuwa mi się na myśl. Obok sprzętu wspinaczkowego potrzebujemy odpowiedni ubiór, dzięki któremu nie zmarzniemy, nie zmokniemy, coś co ochroni nas od wiatru oraz w którym nie będzie nam za ciepło. To wszystko wraz z jedzeniem i piciem musimy do czegoś zapakować, tak więc z pewnością potrzebujemy plecaka lub odpowiednią torbę. 
Ale po kolei…

Na sprzęt wspinaczkowy (skałkowy) składa się kilka produktów, o które powinniśmy niezwykle dbać.
Zacznijmy od najbardziej charakterystycznego elementu, z którym kojarzy nam się wspinaczka. Produktu, którego długość i średnicę dopasowujemy do własnych potrzeb i umiejętności. Mowa oczywiście o linie.
Lina zazwyczaj jest dynamiczna, a jej długość powinna być dostosowana do długości dróg, z którymi planujemy się zmierzyć. Osobiście proponuję linę dłuższą niż taką „na styk” ponieważ jak każdy wie linę co jakiś czas sami skracamy poprzez obcinanie „zużytej” kocówki.  
W polskie skałki w zupełności wystarczy lina 60 metrowa. Jeśli ktoś planuje wypady wzagraniczne rejony to proponuje od razu zaopatrzyć się w 80 metrów ponieważ długość dróg za granicą czasem przekracza 30 metrów. Najlepiej aby lina była dostosowana do naszych umiejętności asekuracji i poziomu wspinania. Tu apel do początkujących wspinaczy, aby inwestowali w liny grubsze niż te o średnicy 8,7 mm. Otóż na cienkim „sznurku” asekuracja jest trudniejsza niż na linie grubszej, a jak dobrze wiemy sprzęt powinien nam ułatwiać wspinaczkę, a nie utrudniać. Wersja Protect lub Dry to dodatkowy grant dzięki któremu lina szybko nie przemaka a jej żywotność jest z pewnością wydłużona. Moim faworytem jest zdecydowanie model serenity dry 8,7mm oraz infinity dry 9,5mm marki Mammut.

Ekspresy- komplet 15 ekspresów w zupełności wystarczy na jeden zespół, oczywiście o ile mamy wraz ze swoim partnerem takie same cele wspinaczkowe. Tutaj zachęcam do zaopatrzenia się w ekspresy które będą współgrały z naszym poziomem wspinania. Ekspresy lekkie z cienką tasiemką tzw.dynemą nie zawsze są odpowiednie dla wspinaczy początkujących, ponieważ chwytanie dynemy może początkowo stanowić problem. Dlatego w tym przypadku proponuję ekspresy z grubą taśmą i normalnymi zamkami, nie jak w przypadku „odchudzonych” czyli super lekkich karabinków - drutów. Oczywiście w sytuacji kiedy nasze wspinanie nabierze rozpędu dodatkowo możemy wzbogacić nasz asortyment o lekkie ekspresy, idealne do wspinaczki w stylu On-sight. Warto zwrócić również uwagę na długość tasiemek, dzięki którym wpinanie liny do ekspresa na drodze prowadzonej RP może być ułatwione. Przy mojej szpejarce wpięte są w zależności czy wspinam się RP czy OS, Crag Express lub Wall Express. To najlepsze ekspresy jakich dotychczas używałam.

Przyrząd do asekuracji
Bionic alpinie belay lub kubek Mamuta Wall alpinie to przyrządy do asekuracji którymi posługuję się w skałach. W odróżnieniu od automatycznie blokujących się przyrządów asekuracyjnych uczą i wyrabiają nawyku pełnej kontroli i koncentracji w trakcie asekuracji u początkującego oraz zaawansowanego wspinacza. Świetnie sprawdzają się nie tylko na skałkach, ale również w górach i na ścianie wspinaczkowej. Do kompletu potrzebujemy oczywiście karabinek, który wpinamy do przyrządu asekuracyjnego

Karabinek
Bionic zakręcany, Bionic HMS twist lock
Oba posiadają niską wagę równocześnie zachowując wysoką wytrzymałość na zniszczenie. Zamek typu Key Lock gwarantuje łatwe wpinanie i wypinanie liny. Jest to jedna z podstawowych zasad działania dobrego sprzętu – powinien być wygodny i łatwy w obsłudze. Karabinek zakręcany uczy nas czujności ponieważ za każdym razem należy sprawdzić czy jest zakręcony.
Karaninek HMS Twist Lock, często ułatwia życie w skałkach ponieważ nie musimy go zakręcać, mimo to zawsze sprawdzamy czy jest dobrze zamknięty. Oba modele stanowią część mojego sprzętu osobistego bez którego nie ruszam się w skałki. Obok stosowania ich w przyrządzie asekuracyjnym używam ich również do budowania stanowisk (o ile jest to wymagane). Z obu wieszam wędki i zachęcam swoich podopiecznych do wyboru właśnie tych modeli.

No dobrze, więc dochodzimy do momentu kiedy lina i całe „żelastwo” czeka na użycie ich w skałach. Teraz potrzebujemy czegoś, do czego przywiążemy omawianą linę  oraz do czego wepniemy ekspresy kiedy mamy zamiar się wspinać. Mowa oczywiście o niezbędnej uprzęży.
Tu wybór jest niesamowicie duży. Możemy wybrać moją ulubioną lekka, typowo sportową, bez dodatkowych sprzączek i pasków, z lekkimi szpejarkami , zbudowana na bazie dynemy –model Zephira ewidentnie to mój faworyt! Bardzo komfortowa jest również taka którą można regulować w udach, z szerszym pasem biodrowym co sprawia że można wisieć na skałce w nieskończoność bez bólu w odcinku lędźwiowym i pasie.

Kask – osobiście w skałkach nie używam, jednak początkujący wspinacze podróżujący ze mną w skałki obowiązkowo zopatrzeni są w cudo które chroni głowę. Dobry kask powinien być solidny, co nie znaczy ciężki. Dobrze dopasowany do kształtu głowy oraz z wygodnymi paskami i zapięciami co by nie spadał nam nam na oczy oraz nie zsuwał się z głowy. Model w którym wspinałam się i testowałam go na liniach sportowych w górach to – Rock Rider, w przypadku Pań kolor oczywiście dopasowany do całego ubioru ;-)

Woreczek na magnezję
To obok liny, ekspresów, przyrządu, zacięcia sportowego ;-) kolejny niezbędny element całej wspinaczkowej układanki woreczek, którego używam ma idealna wielkość dzięki czemu z łatwością mieści się w nim cała moja dłoń. Ma świetne zapięcie (ściągacz) co ułatwia jego szybkie zamknięcie i uniknięcie wysypania się z niego magnezji. Do woreczka wsypujemy … biały proszek który zwie się magnezją nie mylić z talkiem, który jest śliski i absolutnie nie nadaje się do wspinaczki.

Magnezja
W proszku, w kostce, którą i tak rozbijemy na proszek oraz w płynie dzięki której nasza skóra zostaje wyczyszczona z potu i łoju. Wiem że brzmi to mało ciekawie jednak uwierzcie odpowiednie osuszenie z potu dłoni oraz dobra magnezja to często klucz do przytrzymania mikro krawądki lub oblaczka (to rodzaje chwytów występujące na skałce) .

Buty wspinaczkowe
Oczywiście się przydają odpowiednie buty do wspinania. To specjalistyczne obuwie wyglądające jak trzewiki Chinki nie koniecznie muszą być za małe lub niewygodne. Uwierzcie mi w dzisiejszych czasach stawiamy na jakość i komfort, a nie udrękę. Dlatego wybierajcie takie buty, które dobrze będą Wam leżały na nodze i nie koniecznie katowały stopę. Oczywiście w trampkach też można się wspinać ;-)

Płachta/worek na linę
Zazwyczaj te dwa elementy są ze sobą połączone. Torba Rope Bag Element lub Zephir Rope Bag na linę posiada w środku nierozłączną płachtę, która jest świetną ochroną dla naszej 60 czy 80 metrowej np.Serenity. Chroni linę przed uszkodzeniem (patrz kamienie leżące na ziemi) oraz brudem. Najprościej w świecie : płachta na linę to „kocyk” na którym można ją położyć a worek lub torba to świetna opcja trasportu naszej liny. Osobiście uwielbiam plecak Neon Gear na szpej (sprzęt) w którym mieści się dosłownie wszystko : lina, ekspresy, przyrząd do asekuracji, karabinki, uprząż oraz rzeczy które niebawem opiszę czyli ciepłe/letnie ubrania i niezbędne smakołyki, które możemy zajadać pomiędzy uprawianiem wspinaczki sportowej ;-)

A teraz należy zaopatrzyć się w cierpliwego i fajnego partnera wspinaczkowego co obok świetnego sprzętu jest niezbędne …
Ja już takiego posiadam ;-)

życzę wszystkim miłego i bezpiecznego wspinania
pozdrawiam
Ola Taistra

Nowa kolekcja 2017
bezpłatny katalog

Pobierz bezpłatny nowy katalog Mammut w formacie PDF. Katalog Mammut Summer 2017

Pobierz katalog

Zapraszamy do
sklepów firmowych Mammut

Zapraszamy do naszych sklepów firmowych znajdujących się w Katowicach, Krakowie, Warszawie, Sosnowcu i Zakopenem!

Znajdź sklep blisko siebie